White House Records - Niech żyje ten, kto nie umarł lyrics. Wasza wysokość, Zamach Zorganizowali zamach na Waszą wysokość Prowokacja? Sukinsyny Prowokacja Sukinsynu [Zwrotka 1] Krytykować mainstream do głowy by wam nie przyszło Nawet gdyby na spacerniak wyprowadził mnie sam Rick Ross Chuj z zasadami, ręka rękę myje wszystko to Jeden walki pic często zalatuje fikcją Tanie disco
Zarządzanie preferencjami. Nie żyje Radosław Herman. Był archeologiem i popularyzatorem historii. Prowadził program Poszukiwacze historii na antenie Polsat Play. Zmarł nagle, w sobotę 21 października w godzinach porannych.
Módlmy się: Wszechmocny wiekuisty Boże, który od miłosierdzia Twego nawet Żydów wiarołomnych nie odrzucił: wysłuchaj modły nasze za ten lud zaślepiony, aby wreszcie, poznawszy światło prawdy, którym jest Chrystus, z ciemności swoich został wybawiony. Przez Tegoż Chrystusa Pana naszego. Amen. Święta Teresa z Aville
-Kto jest na tym zdjęciu? -Ja -I kto jeszcze? -Król Sihanouk. On zginął na wojnie. No nie… Nie na wojnie. Zmarł dokładnie rok temu 15.10.2012 w wieku 89 lat. Mieszkaliśmy wówczas w Kampong Chnang i o królu wiedziałam tyle, że ma wielki szacunek wśród ludu khmerskiego, że był doskonałym dyplomatą i nawet Pol Pot nie…
niektórzy z Was napisali, że nie są zadowoleni z tego jak wygląda mój autograf w ich egzemplarzu „Spokojnie o wojnie” i chciałbym napisać o tym kilka słów. Zacznę od najważniejszego - przepraszam. Ktoś mógłby napisać że to powinno paść 9h temu. Słusznie ale jestem Wam winien wyjaśnienie i chciałem to na spokojnie napisać.
Bierze karę na siebie. Bóg, jeśli karze, to znaczy, że wymaga tego Jego sprawiedliwość. Chrystus umiera nie za własne grzechy (jest przecież niewinny), tylko za nasze. Uczynił ze swego życia ofiarę. Ewangeliści i św. Paweł twierdzą jednoznacznie, że śmierć Jezusa jest "ofiarą", "odkupieniem", "okupem". Jezus wypełnia
. Przywróceni – Jason Mott Pewnego dnia w małym miasteczku na południu Stanów Zjednoczonych starsze małżeństwo doświadcza… cudu. Ich syn, który tragicznie utonął przed pięćdziesięcioma laty stanął w ich drzwiach. Taki sam jak feralnego lata, gdy ich opuścił. Kim jest TEN Jacob? Skąd przybył? I przede wszystkim, dlaczego? Incydent w Arcadii nie jest przypadkiem odosobnionym. Tysiące a nawet miliony ludzi, którzy opuścili ziemski padół powraca. Rząd stanów zjednoczonych powołuje specjalne biuro do sprawy „Przywróconych”. Jason Mott zadaje w swojej powieści bardzo ważne pytanie: Co by było gdyby…? Inspiracją dla jego książki była refleksja, która zrodziła się w jego głowie pod wpływem tęsknoty za zmarłą matką. Co by było, gdyby ona wróciła? Czy byłaby taka sama? Czy nadal by ją kochał? Jak by się zachował? A co gdyby „Przywróconych” było więcej? Jak zareagowałyby tysiące ludzi na świecie, którzy pochowali swoich bliskich, w jakiś sposób pogodzili się z ich śmiercią, poukładali swoje życie? Czy przyjęliby do wiadomości nowy stan rzeczy? Hym… „Przywróceni” są próbą odpowiedzi na to pytanie. Wizją autora prezentującą ludzką reakcję na … 'zmartwychwstanie’. Obrazem zbiorowej, histerii, przerażenia, ale także radości dla tych, którzy w głębi serca czekali na powrót ukochanych zmarłych. Głównymi bohaterami tej historii jest stare małżeństwo, głęboko religijna Lucille i jej mąż Harold. Ich ośmioletni, niewątpliwie martwy i pogrzebany syn wraca do nich. Początkowo sceptyczna wobec zjawiska powrotów kobieta otwiera serce dla swojego syna i nie wyobraża sobie, aby mogło być inaczej. Tymczasem setki innych ludzi, w tym mieszkańców Arcadii na, których się skupiamy, reaguje różnie. Powstają swoiste bojówki osób dopatrujących się w cudzie, zwiastuna apokalipsy. Chcą odizolowania „Przywróconych”. Chcą ich 'śmierci’. Krzyczą, że to nie jest normalne. Zbiorowa histeria doprowadza do tego, że władze decydują się na radykalne kroki. Tworzą specjalne getta dla „Przywróconych”, aby oddzielić ich od „Prawdziwie żywych’. Jedno z największych 'więzień’ powstaje w Arcadii. Dalszych dramatycznych wydarzeń można się domyślić. „Zbyt wielu ludzi na tym świecie boi się zbyt wielu rzeczy. Ja też. Wciąż się czegoś boję. Na przykład tego, co widzę w telewizji. Bałam się, zanim wszytko się zaczęło, i będę się bała kiedy się skończy. Ale teraz się nie boję (…) Jestem spokojna bo wiem, że robię dobrze.” Powieść Motta ma coś biblijnej przypowieści. Autor nie specjalnie dba o szczegóły, związek przyczynowo skutkowy, logiczne, czy naukowe podejście. Nie stara się na siłę nic tłumaczyć. Według niego nie ma nic pewnego. Książka jest czymś w rodzaju metafory i chyba tak należy ją czytać. Gdyby traktować ją jako fantastykę naukową mocno by kulała, ale jako powieść z pogranicza fantasy spisuje się bardzo dobrze. Mocno refleksyjne dzieło. Dodam, że jest to powieść debiutancka. Moja ocena: 7/10 Za książkę dziękuję wydawnictwu Mira: Reader Interactions
"Przeciez to się nie da jeść"Of kors, że Psy ( nie mam na myśli tego spasłego skurwiela, który udaje, że leci do sracza i macha tak dziwnie łapami). Psy, bo uznałem, ze Pasikowski zaprawdę wielkim poetą był... w sumie to nadal fakt, że odnalazłem Andrzeja Dziurkacza, pozbyłem się nadmiaru owłosienia i badałem różne takie, liczę, iż uda mi się w końcu cokolwiek zrobić. Pierdolca można dostać w tej nirwanie (hindusi to jednak pokićkane stowarzyszenie).Po ostatnich dwóch dniach mogę dodać Franza do listy ludzi zasłużonych, bo kawał z niego skurwysyna ( no i ma kałasznikowa). Przestaję biegać za czymkolwiek z dużymi cyckami, metrem pięćdziesiąt i rozbrajającym śmiechem, bo się tylko bulwersuję."Na drzwiach ponieśli go Świętojańską, na przeciw glinom, na przeciw tankom"
Po lesie łażę już częściowo po omacku. Jeszcze miesiąc temu – nie do pomyślenia: Telewizja, program o randkach. Zainteresowana pani: „- Mężczyzna z Internetu okazał się typowym facetem i nie przyszedł”. Media ciągle o tym, że abp. Głódź – jak sam mówi – „przyjął krzyż choroby”. Moim zdaniem arcybiskup źle zrobił. Mógł tego „krzyża” nie przyjąć. Podziękować i już. Nie, dziękuję, postoję. I choroba wzięłaby i odeszła. A tak… Tytuł z witryny radia „Strzegom: Nie żyje 16-latek, który zginął podczas policyjnego pościgu”. ma – jak zwykle – świetne pomysły. Problem tylko, że w ich lansowaniu zatrzymuje się w pół drogi. Zaprezentowała oto taką niezwykle skuteczną broń religijną: Byłem pod wrażeniem. I nie psuły go nawet głosy szyderców, typu: „Mam jeszcze kilka pomysłów na ułożenie różańca: boski granat, krzesło elektryczne, gilotyna, maczuga …”; „W następnym tekście proponuję przedstawić ilustrację komory gazowej zbudowanej z różańców”. Tacy złośliwcy zawsze byli i zawsze będą. Ja proponowałbym zaangażować do krzewienia różańca znane postacie popkultury. Na przykład wziąć różaniec z odpowiednio ciężkimi paciorkami i włożyć je – zamiast magnum 44 – do ręki temu panu. Całe Hollywood rozmodlone!: W witrynie mojego miasta banał wlecze się za banałem: „Na obwodnicy Jarosławia kierowca audi potrącił pijanego pieszego”. Gdyby potracił trzeźwego pieszego, to byłoby wydarzenie! No dobrze, ale skąd takiego wytrzasnąć? „Nasz Dziennik” przypomina dziś błogosławioną Dorotę z Mostwów. Życie mojej Doroty jest odwrotnością żywota tej wybitnej średniowiecznej niewiasty. No, może z wyjątkiem początku i końca jej życiorysu. Początek: „Do życia pokutą i umartwieniem była przyzwyczajona od najmłodszych lat”. I koniec: „W czasach, w których najwyższym szczęściem współczesnego człowieka jest kariera i zaspokojenie namiętności, życie Doroty jest znakiem tęsknoty za tym, co wieczne”. Przekleństwem autora jest konieczność uczestnictwa w promocji własnej książki. Czyli tłumaczenie: „Co poeta miał na myśli”. Dziś napłynęły pytania z radia. Na szczęście miałem czas, by wcześniej napisać sobie odpowiedzi. Żeby nie było jak zwykle. Czytam więc z kartki Z twórcami i uczestnikami tych scen pogadałbym z rozkoszą, ale większość z nich ma już dawno kwaterę w cichej alejce. Nam to umyka, ale oglądanie filmów z XX wieku to najczęściej spacerek po cmentarzu. Uderzałem tu i tam do żyjących, ale szybko zrezygnowałem. Z prostego powodu. Pytam ich o wrażenia z kręcenia sceny, która mnie przejmuje do kości, która jest posągiem polskiego kina, która jest darem dla przyszłych pokoleń itd. a oni mi mówią, że jak kręcili, to w tym reflektorku z lewej strony żaróweczka przepaliła się – proszę sobie wyobrazić – trzy razy. Aktorce tusz się rozmazał, śpieszyli się, bo dźwiękowiec miał ostatni autobus, a w ogóle to stróż już dzwonił kluczami, bo zamykał studio. Więc może lepiej niech to już zostanie tak, jak jest na taśmie. W doborze scen nie starałem się zaskakiwać. No, z „Psów” wybrałem scenę, jak Andżela dzwoni do Franca, by mu powiedzieć, że zostawiła go dla jego najlepszego kumpla. On czuje się jak by dostał w łeb – mocno i znienacka. Chciałby jej powiedzieć coś, co jej pójdzie w piety, ale trzepnęło go naprawdę solidnie. Więc stać go tylko na najgłupszą rzecz, jaką w takiej sytuacji może powiedzieć facet: Nie chce mi się z tobą gadać. Mogłem wybrać scenę, gdzie ubecy rzucają miechem na p., na k., na s. Ale przecież to jest film historyczny, z roku 1992. te słowa dawno już wyszły z użycia i młody czytelnik nic by z tych dialogów nie zrozumiał. Więc… Wojciecha Kilara „September Symphony” (2003) poświęcona ofiarom 11. września. Muzykolodzy piszą o wpływach muzyki amerykańskiej, ale dla mnie to niestwierdzalne. Natomiast dodana do całości „Dusza z ciała wyleciała” to już przejmujący kawałek z rozpoznawalnym tekstem. Ze średniowiecznej „Skargi umierającego”. Poza tym w smyczkach słyszę tę samą kawalkadę, która ilustrowała jazdę dorożką trzech dorobkiewiczów z „Ziemi obiecanej”. Ale ogólnie – wrześniowo. Tym bardziej, że październik: Namysłowski skłonności do folkloru miewał od lat 70. minionego wieku. Wtedy bywało to bardzo świeże i zabawne. Na tej płycie tendencja się pogłębiła: jazzman gra z góralskimi kapelami. Raz oni, raz jego zespół. To już nie są „motywy góralskie” w jazzie. To jest Misz-masz. Wrażenie bałaganu. „Od tego jawora woda spływa” nie ma początku ni końca. I tak powinno być. Uwielbiam ten kawałek. Niekoniecznie jak go grają Trebunie z Twinkle Brothers. Zbigniew Namysłowski Band, Zakopane Highlanders „Jazz & Folk”:
Yo!Gdyby Boguś im wpierdolił to by sie ograneli.. miedzy narodowe beksy z "acta".. i znowu poszło o kase, kurwa mać nienajedzone świnie (albo o redtube, komuś nie staje). Zamiast się zając syfem na ulicach,psy sraja gdzie pobadnie ale jest ok, auta parkuja , o jezdzie, kierowcach nie wspominajac, ale nic sie nie dzieje... Firmach-nacigjacych ludzi,szemranych politykach i urzedasach, o budżetowych mudorowcyh nie wspominajac co chuja robią.. i niewolnictwie XXI wieku, ale nic sie nie dzieje itd itd. A jak jakś pizda chuj wie skad poakzuje cyce w sieci i nie ma za to kasy to juz placz i miedzynarodowe pirdolenie a chuj z nimi, wielka mi twórczość..Idziesz do knajpy placisz i gowno za to masz, w tesco zakupow nie zrobisz za kilka groszy, do kina płacisz za kicz, o koncertach nie wspominam, chyba ze po flaszce.. A Tv, no placisz i ogladasz pranie mózgu = taniec gwiazd i familiada zlotopolskich! Teraz bedzie tak ze nie dosc ze placisz za ten jebany internet to chuja z niego masz! A jak w Tv chce Janosika, a nie ma!? A kurwa płace ! Nie puszaczą, a w sieci mam! Mam co chce bo za to płace. Czemu ludzie nie placa filozfii ?!! Acta powinno tego dotyczyć!! No kurwa! A powinni! By sie kurna nikt nie wypłacil za piracto i kopiowanie! Co się dziwic ostatnio zadnej rewloucji nie bylo... Jak by to Boguś powiedział : Świat na trzeźwo jest nie do przyjęcia! W imię zasad sukrwysynu! i Nie chce mi się z wami gadać!
Wasza wysokość, ZamachZorganizowali zamach na Waszą wysokośćProwokacja? SukinsynyProwokacja Sukinsynu[Zwrotka 1]Krytykować mainstream do głowy by wam nie przyszłoNawet gdyby na spacerniak wyprowadził mnie sam Rick RossChuj z zasadami, ręka rękę myje wszystko toJeden walki pic często zalatuje fikcjąTanie disco, byle się kręciło chuj w toDomysły i spekulacje włóż w rozjebane dupskoGra się toczy, choróbsko, co to za pedalska minkaZdziwieni jak Eldoka na SuperjedynkachPonoć boli mnie jakiś beef, ktoś coś pierdoliChcesz to do mnie wyskocz tak jak zrobił to Wall-eTy wolisz sobie ulżyć wyzywając od psycholiSzacunek dla kultury, reprezentant starej szkołyTo ja pytam, co cię boli jak dekadę temu w klipieI pierdole wasze wnioski jak każdą fake ekipęI napiszą spiął się typek, że odpierdalam lipęChwile później wcisną Repeat w duchu powtarzając Winner[Refren]A wy sukinsynyChcieliście mnie zabićMnie zabićAle i tak was kochamWy sukinsyny chcieliście mnie zabićAle i tak was kocham[Zwrotka 2]Ożywiam tę skostniałą scenę pełną jebanych ciotDorosłe dzieci zgubione we mgle, za gniotem gniotRap utrzymanki kurwiska fatalny wydarzeń splotByle nie wypaść z objęcia sponsora typowy błądRaperskie karykatury omijaj niebo mam tronI cisnę tak bez cenzury, szykują kapturowy sądJuż płynie i czuć swąd polują na czarowniceChcą mi zakneblować ryj, dobrze słychać jak krzyczęSpróbuj nagrać to lepiej niż ten stary RysiekWiedz ze działając pod presją jestem jeszcze lepszym ty sięLepiej nie udzielaj, odłożyłem grube tysieRzygam więcej na produkcje niż ty przytniesz na swej płycieWity bity liczę było od chuja zaliczekJestem dr Gadka twoja nowa ksywa MilczekPoważne inwestycje jestem marką samą w sobieWrzucam RPS na cover dla szmaciarzy Game OverNext level alkoholik z tym wyjątkiem, że już nie chlamLepiej ziomuś usiądź nie zapomnij znaleźć krzesłaNie śpiewam jak Czesław za to łapię gruby lotTy pikujesz jak Cessna, mów mi "Weak over the top"[Refren]A wy sukinsynyChcieliście mnie zabićMnie zabićAle i tak was kochamWy sukinsyny chcieliście mnie zabićAle i tak was kochamSzach-matSzach-matSzach-mat[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]
a kto umarl ten nie zyje mem