Polak potrącił w Rostocku 11-letniego chłopca na rowerze. Dziecko w ciężkim stanie przewieziono do szpitala. #polacywniemczech #wypadek #polskiobserwator #niemcy
Na twoim miejscu zostalabym w Niemczech,tu mozesz Pomoc finansowa w razie procesu dostac,w tym momencie,kiedy opuscisz niemcy sytuacja sie bardzo skomlikuje, BG to jest ubezpieczalnia dla pracownikow i ona za wszystko placi, rehabilitacje , leczenie itp, z Polski nic nie zalatwisz a BG umyje pieknie raczki
Wypadek polskiego tira w Niemczech: Policjanci: "Kierowca był tak zmęczony, że w trakcie przesłuchania zasypiał nam na siedząco" https://bit.ly/3CrPhoU
25.09.2012. Przyczyną co piątego poważnego wypadku w Niemczech z udziałem samochodów ciężarowych jest przemęczenie. Zdjęcie: Mehr. Reklama. To wynik analizy przeprowadzonej w tym roku
Związek Polaków w Niemczech czynnie przyczynia się do reprezentowania Polaków w Niemczech, do integracji w kraju zamieszkania oraz do rozwoju polskiego szkolnictwa, stowarzyszeń zawodowych oraz życia kulturalno-społecznego Polaków w Niemczech. W roku 1951 zarejestrowany został ponownie w RFN jako kontynuacja przedwojennej organizacji
Produkty z Polski. Sprawdzam ceny w internecie. U niemieckich kamieniarzy najtańsze nagrobki zaczynają się od 1 tys. euro. U Polaków można kupić w tej cenie cały pomnik, i to produkt ze
. Sześcioro mieszkańców Podkarpacia zginęło w wypadku w Niemczech. Liczba ofiar śmiertelnych z naszego regionu może być większa. W sobotę przed godz. 2 w nocy na niemieckiej autostradzie koło Drezna w wypadku zginęło dziesięć osób. Ok. 70 osób zostało rannych, z czego 40 w ciężkim stanie trafiło do Z informacji ambasady, jaką otrzymaliśmy, wynika, że 6 z 10 ofiar to mieszkańcy Podkarpacia. Trzech mężczyzn pochodziło z Dębicy, jeden z Rzeszowa. Zginęły też dwie kobiety - jedna z Rzeszowa, druga z Wielopola Skrzyńskiego - mówił nam wczoraj Wojciech Czanerle z Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w wracali do Polski minibusem na dębickich rejestracjach. W wypadku uczestniczyły też dwa autokary - z Polski i Ukrainy, które jechały w stronę Niemiec. Do tragedii doszło na często uczęszczanym przez Polaków odcinku autostrady. - W związku z tym, że w wypadku brały dział w sumie trzy pojazdy, bo autokary z Polski i Ukrainy oraz polski minibus, a ciała trzech ofiar nie zostały jeszcze zidentyfikowane, liczba mieszkańców Podkarpacia, która mogła zginąć, może się jeszcze zwiększyć - zaznacza Tadeusz Oliwiński, kierownik Wydziału Konsularnego Ambasady RP w tragicznego wypadku doszło po tym, jak kierowca polskiego autokaru najechał na tył ukraińskiego. W wyniku zderzenia polski autobus przebił barierki ochronne i wjechał na przeciwny pas ruchu, gdzie staranował polski mikrobus. Potem autobus stoczył się ze skarpy. Zebrał się sztab kryzysowyTuż po wypadku w Wydziale Konsularnym Ambasady RP w Berlinie powstał sztab kryzysowy. - Konsul udał się już na miejsce wypadku. W Ministerstwie Spraw Zagranicznych w Warszawie sytuację monitorują na bieżąco służby Centrum Operacyjnego oraz Departamentu Konsularnego - przekonywało biuro rzecznika prasowego Ministerstwo Spraw sobotę nikt oficjalnie nie chciał się wypowiadać, o tym ile osób z Podkarpacia poniosło śmierć. Z nieoficjalnych informacji wynikało, że zginęło kilka osób, z Dębicy i pow. ropczycko-sędziszowskiego. Oficjalne dane na temat poszkodowanych przekazał w niedzielę dopiero sztab kryzysowy wojewody podkarpackiego. - W wypadku zginęło sześć osób z Podkarpacia - czterech mężczyzn i dwie kobiety. Nie mamy informacji, co robili w Niemczech i ile osób jechało busem, ani też do kogo on należał - mówi Wojciech Czanerle z Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w zginęli wszyscy z minibusa?Szczegółowych informacji udzielił nam Tadeusz Oliwiński, kierownik Wydziału Konsularnego Ambasady RP w Berlinie. - Właściciel mikrobusa jest właśnie na miejscu wypadku. Zgodnie z przedstawioną przez niego listą, mikrobusem miało jechać dziewięć osób. Udało się na razie zidentyfikować sześć ofiar z tego busa. W sumie są jeszcze trzy ciała do identyfikacji. Ustalamy, czy to pozostałe osoby z listy czy może osoby, które jechały autokarem - podkreśla kierownik dodaje, że ta druga wersja jest mało prawdopodobna. - Na tym etapie jednak nie można jej wykluczyć, bo nie jesteśmy pewni, czy wszystkie osoby z listy rzeczywiście wsiadły do mikrobusa. Na pewno podróżowały nim dorosłe osoby. Nie mam też informacji, żeby należał on do jakiejś firmy przewozowej - tłumaczył nam wypadku uczestniczył autokar polskiej firmy przewozowej Sindbad. - Był to dwupokładowy autokar. Ostatnie badania techniczne wykonane były 8 lipca i ważne są do stycznia 2015 roku. Autokar prowadziła doświadczona załoga kierowców w wieku 44 i 38 lat. Według listy pasażerów na pokładzie autokaru było 65 pasażerów i 3 członków załogi - 2 kierowców i pilot - informuje zarząd to głównie mieszkańcy Śląska i Dolnego Śląska. Wśród nich nie było mieszkańców Podkarpacia. Prokuratura w Dreźnie oraz policja już wszczęły śledztwo przeciwko kierowcy polskiego autokaru. 44-letni mężczyzna podejrzany jest o popełnienie nieumyślnego zabójstwa.
Augustów/Zambrów/Dolna SaksoniaPięcioro Polaków, w tym mieszkańcy powiatów augustowskiego i zambrowskiego zginęło w tragicznym wypadku busa w Niemczech. Do zdarzenia doszło na autostradzie w Dolnej Saksonii w nocy z wtorku na środę (6/ Autobus uderzył w tył ciężarówki stojącej na światłach awaryjnych. W wyniku uderzenia zginęło pięć osób: kobieta i czterech telewizyjna agencja informacyjna NonstopNews pisze o horrorze. Z relacji portalu wynika, że polski minibus wpadł na ciężarówkę zatrzymaną na końcu korka. Na miejscu nie było żadnych śladów hamowania. Kierowca prawdopodobnie przeoczył korek, który powstał z powodu zamknięcia pasa ruchu. – Dla ratowników to był okrutny obraz. Pasażerowie byli częściowo uwięzieni w furgonetce, która została całkowicie zmiażdżona w przedniej części – czytamy w donosi jedną z ofiar wypadku jest zambrowianin, który osierocił 4-letnią córkę. Był jedynym żywicielem rodziny. W sieci ruszyła zbiórka środków na sprowadzenie ciała do na podstawie: i
wypadek polaków w niemczech